14.06
.
2022

10

Mój Rok Tygrysa | Konrad Chowratowicz

Autor:

Konrad Chowratowicz

Czas:

10

Jak rozpoczęła się historia człowieka, który stał się Tygrysem? „Franek, jeszcze nie teraz, bo niedawno zmieniłem pracę, ale kiedyś będę z Tobą działał” – Pamiętam te słowa wypowiedziane przeze mnie na jednej z konferencji do dzisiaj… To od nich wszystko się zaczęło.

Rada dla siebie sprzed roku?

Otwieraj głowę na inne perspektywy.

Porażki kształtują charakter

Kilka lat temu pierwszy raz na (wtedy) Social Tigers natrafiłem w digitalowej dżungli. – Pierwszą osobą, którą poznałem z ramienia Tygrysów, był Daniel Kotliński – w tamtych czasach odpowiedzialny za marketing agencji i rozwijanie legendarnej już grupy Tygrysy Socialu, na której byłem bardzo zaangażowanym członkiem, publikując wiele newsów i odpowiadając na problemy oraz zmagania użytkowników, zupełnie za darmo – jak każdy na tej grupie.

To właśnie Daniel pewnego razu dostrzegł moje wysokie zaangażowanie i powierzył mi rolę moderatora w grupie – zanim się obejrzałem po kilku miesiącach, jeszcze nie pracując nawet w Tigers otrzymałem możliwość podziałania u boku Tygrysów, jako wsparcie w prowadzeniu pierwszej konferencji Tigers United. Było to wymagające, ale i ciekawe zadanie, które utrzymało mnie w przekonaniu, że kiedyś chciałbym do nich dołączyć.

Po konferencji rozpoczęła się moja przygoda aplikowania do Tygrysów. Jednak dołączenie do tego elitarnego grona najlepszych specjalistów w Polsce nie było takie łatwe.

Łącznie w niedługim odstępie czasu aplikowałem chyba z 4 razy. Raz do marketingu, raz jako performance specialist, dwa razy, jako social media specialist. Jestem full stackiem digital marketingu, który przez całą karierę zawodową pracował na freelancie i w działach marketingu po stronie klienta – dzięki temu miałem wszechstronne doświadczenie umożliwiające mi aplikację, na każde z wymienionych stanowisk. Po trzecim razie zakończyłem współpracę z firmą, w której pracowałem i wyjechałem na miesiąc do Berlina, robiąc freelance. Po kilku tygodniach natrafiłem na kolejne ogłoszenie pracy – wszystkie osoby z bliskiego otoczenia odradzały mi aplikować ponownie.

„Po, co będziesz zawracał im głowę. Najwidoczniej nie chcą z Tobą pracować.”

Na szczęście całe życie robiłem wszystko na przekór opinii innych, ponieważ nigdy nie chciałem, być jak inni i żyć, jak inni. Zaryzykowałem i zaaplikowałem. Jak się zapewne nie domyślacie – moja aplikacja nie została przyjęta. Decyzje jednak zmieniła moja cecha, która czasami jest moją słabą, a czasami mocną stroną – czyli upartość. W głębi duszy czułem, że nie mogę tego tak zostawić. Mimo kilkuletniego już w tamtym czasie doświadczenia w branży marketingowej minęliśmy się w oczekiwaniach – jednak nie chciałem, żeby jakieś ograniczenia zaprzepaściły mojej szansie na dalszy rozwój. Uznałem więc, że zaryzykuje i zgodzę się na niższe stanowisko w imię rozwoju. To była dobra decyzja.

Pamiętam, że tego decydującego maila, którego wysłałem do Karoliny Kawskiej, zakończyłem słowami: „Jeżeli droga do Social Tigers, wiedzie przez stanowisko Juniorskie – jestem na nie gotowy.”

Słowa te zadecydowały i kilka dni później spakowałem walizkę, wynająłem na szybko kilkumetrowy pokój niedaleko biura i pojechałem do Warszawy.

Był to przełomowy moment w moim życiu, ponieważ zostawiłem zupełnie wszystko, wziąłem ze sobą tylko laptopa i walizkę ubrań, a pierwsze miesiące w nowej pracy nie były łatwe. Oj nie były…

Swoją przygodę w Tigers rozpocząłem pod skrzydłami Doroty Woźniczki, z którą na początku nie złapaliśmy wspólnego języka, lecz m.in. to również dzięki niej zawdzięczam to gdzie dzisiaj jestem, za co ogromnie jej dziękuję. Cieszę się, że dostrzegła we mnie te dobre cechy i pomogła wyeliminować te gorsze. Zmagałem się w tamtym czasie z wieloma wyzwaniami intensywnej pracy agencyjnej oraz wymagającej pracy na klientach, a także prywatnymi obowiązkami, które zostawiłem setki kilometrów od Warszawy – do tego stopnia, że po kilku miesiącach pracy w Tigers brałem udział w procesie naprawczym… tak… początki bywają trudne – na szczęście miałem tę siłę, żeby regularnie wstawać i walczyć. Największym moim błędem tamtego okresu, było moje ograniczenie. Ograniczenie na łapanie perspektywy otoczenia. Mimo fajnych umiejętności obsługi reklamowej, czy też komunikacyjnej, odezwała się moja słabsza strona upartości – czyli tak duże ograniczenie we własnej indywidualności i eksperckości, że wręcz nie pozwalało mi to chłonąć najlepszych wzorców i dostrzegać dobrych praktyk otoczenia – po które de facto tam przyszedłem. Była to blokada mentalna, która wymagała ode mnie dużego wysiłku, świadomości i chęci zmian, żeby wejść w głąb swojego dotychczasowego mind setu i otworzyć bramę na inne możliwości.

Tigers pozwoliło mi poznać siebie

Brzmi absurdalnie? Wręcz przeciwnie. Tigers to miejsce, w którym nie tylko rozwinąłem swoje kompetencje w zakresie szeroko pojętego marketingu, strategii, biznesu, zarządzania, performance’u, social mediów i komunikacji, ale również otrzymałem możliwość zrozumienia siebie… swoich własnych mocnych i słabych stron, tego w jaki sposób myślę, komunikuję się, zbieram i przetwarzam informacje.

Dlatego dalszą część mojej historii postanowiłem, że opiszę odwołując się do moich głównych pięciu talentów w Gallupie, których poznanie, tak jak DISC’a, Kotwic Scheina oraz Frisa – również było dla mnie przełomowe.

Osiąganie

Mój Rok w Tigers to dowód na to, że ta organizacja daje nieograniczone możliwości rozwoju. Lecz pełen potencjał tego rozwoju jest tylko dla tych, którzy odważą się nie tylko po niego sięgnąć, ale również zacząć go wdrażać.

Zacznijmy od dream klientów, którym nie tylko ja pomogłem się skalować, ale również oni wpłynęli na mój rozwój i ukształtowanie mnie jako eksperta. Ogromnie dziękuję im wszystkim za byłą i ciągłą współpracę, cieszę się, że mogę po drugiej stronie działać z tak wspaniałymi i ambitnymi ludźmi, od których mogę się wiele uczyć i stale przypominać sobie, jak ważne są szczere, transparentne i partnerskie relacje biznesowe, a także wspólna świadomość grania do jednej bramki. Bo przecież wszyscy wspólnie pracujemy na ten sukces.

Eibach – światowy producent jednych z najlepszych na świecie części samochodowych do zawieszenia. Bardzo wymagająca tematyka, która mimo braku znajomości branży motoryzacyjnej stała się moją perełką. Perfekcyjnie skrojony content pod względem jakości, wyników, zaangażowania, nieszablonowości i kreatywności. A nawet wyników reklamowych. Miesięczne ROAS’y po 180? Proszę bardzo. – Łapcie Case Study – https://tigers.pl/case-studies/eibach/

GBS – producent najmocniejszej kawy na świecie, który dzisiaj stał się pewnego rodzaju elementem life style’u a nie tylko marką. Fenomenalne wyniki komunikacyjne i reklamowe.

Olimp Store – sieć sklepów stacjonarnych i europejski lider w branży odżywek i suplementów diety. Świetna strategiczno-biznesowa rozkminka, od ponad roku regularnie progresujące wyniki komunikacyjne oraz reklamowe, niekonwencjonalność, kreatywność, zaawansowane struktury reklamowe, głębsze spojrzenie na modele biznesowe i świadome wielokanałowe połączenie w strategii touch point’ów.

Ace Link Armor – polski poducent kamizelek kuloodpornych działający na rynku Stanów Zjednoczonych. Wypracowanie zaufania, partnerstwa i spektakularny wzrost zaangażowania i rozwój całej marki w raptem 5 miesięcy.

Przetargi

Ostatnie lata zleciały, jak jeden dzień – bardzo intensywny dzień, owocny w wiele wygranych ofert i przetargów na poziomie ok. 85% skuteczności. Na swojej liście z przyjemnością mogę zanotować wygrane postępowania ofertowe i przetargowe nawet największych klientów Tigers, czyli m.in. Milwaukee, Olimp Store, BeActive, czy też Ace Link Armor.

Kampanie

Ogromnie cieszę się, że Tigers dało mi możliwość rozwijania swoich dwóch kluczowych kompetencji – prowadzenia komunikacji w mediach społecznościowych i performance marketingu – działając dla klientów na obu frontach.

To połączenie stało się w moim życiu czymś przełomowym, pewnego rodzaju game changerem odpowiadającym za sukcesy moich klientów. Pozwoliło mi ono zupełnie inaczej spojrzeć na biznes klientów i jego skalowanie za pomocą działań digital marketingowych. A także lepiej zrozumieć siłę obu obszarów i tego jak wiele daje możliwości ich świadome i skuteczne (czasami również wielokanałowe na różnych etapach motywacji zakupowych) połączenie.

 

Ta otwartość agencji na szerokie spoglądanie na digital marketing oraz otwartość klientów na niestandardowe rozwiązania – pozwoliło zrealizować bardzo ciekawą kampanię społeczną na Pornhubie dla marki Golden Bow Solutions – która okazała się nie małym sukcesem. – Więcej o niej możecie poczytać tutaj: Artykuł

 

 

Poważanie

Stawianie sobie trudnych i ambitnych, czasami na pozór nieosiągalnych celów to jak się okazało jeden z moich talentów, który pomógł mi otworzyć w Tigers kolejne bramy rozwoju. Ciągła potrzeba bycia najlepszym w swojej dziedzinie, która bezgranicznie jest moją pasją i czasami potrzeba uznania za swoją ciężką pracę, wiedzę oraz umiejętności to cechy dzięki którym doskonale odnalazłem się w stadzie drapieżników.

Wspomnianymi bramami było dalsze podążanie ścieżką specjalisty i zostanie trenerem. W ramach którego napisałem kilka artykułów dla topowych magazynów marketingowych, przeprowadziłem wiele szkoleń z zakresu komunikacji i działań reklamowych, zwykle ocenianych na 5,66 / 6. Opracowałem również w pełni Kompleksowy Kurs Facebook Ads poruszający wiele zagadnień strategicznych, taktycznych, optymalizacyjnych, technicznych, a także contentowych – z perspektywy samych działań reklamowych. Który możecie nabyć tutaj: Link do Kursu Konrada Chowratowicza

Dodam, że wszystkie osoby, które go przeszły – szczerze polecają. 😊

Ukierunkowanie

Mój drugi ulubiony talent, z którym mocno się utożsamiam – to ukierunkowanie – na cel, na rozwój, na przyszłość. Wiem gdzie chce być za 3, 5, a nawet 25 lat i konsekwentnie idę tą ścieżką. Nie patrzę jednak tylko do przodu, często zatrzymuje się i spoglądam na to, jacy wspaniali ludzie mnie otaczają i dołożyli swoją cegiełkę do tego, żebym dzisiaj był tutaj gdzie jestem. Dlatego z tego miejsca chciałbym podziękować, Borysowi Marushchakowi, Karolina Kawskiej, Oskarowi Wojciechowskiemu, Franciszkowi Georgiewowi, oraz Dorocie Woźniczce.

„Konrad bardzo mi imponuje. Uparcie dąży do realizacji swoich celów, przy czym posiada umiejętność aktywnego słuchania i wyciągania wniosków. Cenię w nim to, że nie poddaje się, gdy napotyka trudności. Nie ustaje w poszerzaniu kompetencji, a zdobytą wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się z zespołem. Jest samodzielny i zdeterminowany do odniesienia sukcesu. Wierzę, że w przyszłości będzie świetnym liderem.” ~ Karolina Kawska

Jeszcze kilka lat temu rozpoczynając studia na kierunku zarządzanie ze specjalnością marketing i nowe media, a dzisiaj MBA, mocno zarzekałem się, że nigdy nie będę chciał iść w kierunku liderskim, menedżerskim, kierowniczym czy też dyrektorskim. Od samego początku chciałem być po prostu ekspertem. Ogromnie cieszę się, jednak że życie i możliwości rozwoju w Tigers pokazało mi, jak bardzo się myliłem.

Niedługo po awansowaniu na Seniora, pod koniec marca 2022 roku odbył się mój kolejny awans, który dla mnie jest szczególnie ważnym osiągnięciem. Zostałem Team Leaderem, a pod moje skrzydła dołączyły trzy świetne osoby – Karol Hirsz, Jakub Rojek i Paulina Wrzesińska.

Dzisiaj jako Senior Social Media Specialist & Team Leader mogę śmiało powiedzieć, że jednym z moich największych sukcesów ostatniego roku, nie były moje osiągnięcia osobiste, a dynamiczny rozwój członka mojego zespołu, Karola Hirsza, którego z dumą obserwuje, jak z miesiąca na miesiąc wskakuje na wyższy poziom.

Rywalizacja

Jak to mówią – „Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem Ci kim jesteś.” – Uważam, że nas jako ludzi kształtują nie tylko wyzwania, zwycięstwa, czy też porażki, ale także to jakimi ludźmi się otaczamy. Otaczając się osobami, które również chcą coś w życiu osiągnąć i nie satysfakcjonuje ich bylejakość, a jedynie te najwyższe osiągnięcia – rywalizacja postrzegana, jako rozwój staje się samą przyjemnością, a Ty, jako człowiek możesz zajść naprawdę daleko.

Dlatego swój ostatni rok w Tigers mogę postrzegać dzisiaj, nie tylko, jako wiele wyzwań i ciężkiej pracy, ale również ogrom otaczających mnie ambitnych i niesamowitych ludzi, którzy częściowo wpłynęli na to, jaką jestem dzisiaj osobą. Jako specjalista, ekspert, contentowiec, performance’owiec, team leader, przedsiębiorca, czy też po prostu człowiek – dla którego ludzkie wartości są tak samo ważne, jak dla miejsca, w którym się znajduje.

Takie podejście pozwoliło mi w ubiegłym roku zostać pierwszym w Tigers Customer Success Leader’em i zgarnąć statuetkę Tygrysa za najwyższe w agencji wyniki ankiet satysfakcji klientów z Q3 ubiegłego roku. Po 3 miesiącach przejął ją mój Tygrysi rywal Mikhail Fediukovich.

 

 

Analityk

Ostatni rok w Tigers był chyba najbardziej dynamicznym rozwojowo rokiem w moim życiu. Wydarzyło się w tym czasie niesamowicie wiele dobrych rzeczy, ale również tych trudniejszych. – Bo taki pęd rozwoju – nie oszukujmy się – ciągnie za sobą wiele konsekwencji. – Mój ostatni rok był skupiony głównie na pracy, która jest moją pasją i sprawia, że jestem szczęśliwy, a także karmi moje talenty osiągania oraz ukierunkowania.

Jednak logicznie oceniając miejsce, w którym się znalazłem i to ile rzeczy musiałem poświęcić, żeby się tutaj znaleźć. Bez zawahania stwierdzam, że było warto. Jak to się mówi:

„Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu”.

Dlatego pamiętajcie. Jeżeli droga do Waszych celów, Waszych marzeń, czy też do Tigers, wiedzie przez drogę pełną wyzwań, porażek, potknięć, upadków, sukcesów i przeszkód – bądźcie na nie gotowi. Bo tylko ciężką pracą odniesiecie swój sukces.

Wiecie, co odróżnia osobę, która osiągnęła sukces od osoby, która go nie osiągnęła? Odróżnia ich tylko jedna rzecz – Realizacja, a nie deklaracja.